programowanie

Matura z informatyki: jak się przygotować?

Umówmy się – matura z informatyki nie jest najbardziej popularnym z egzaminów maturalnych. Może to dziwić, biorąc pod uwagę popularność informatyki jako kierunku studiów, ale z drugiej strony wystarczy spojrzeć na program nauczania tego przedmiotu w liceach, który z resztą w większości przypadków obejmuje tylko pierwszą klasę. (A i wtedy często robi się rzeczy totalnie niezwiązane z tym, co mogłoby pojawić się na maturze. Ja w pierwszej klasie robiłam fotomontaże. Not even kidding.) Nic dziwnego, że przyszli studenci wolą przyłożyć się do egzaminu z fizyki, który często jest lepiej honorowany podczas rekrutacji na uczelnie wyższe.

Ja miałam niesamowite szczęście trafić w liceum na dwójkę cudownych ludzi, którzy ze swoich przygotowań maturalnych zrobili niemal znak rozpoznawczy szkoły i którzy pokazali mi, że programowanie jest fajne. (Prawdę powiedziawszy, pokazali mi programowanie w ogóle.) Dzięki nim w 2017 roku – czyli wtedy, kiedy kończyłam liceum – maturę z informatyki zdawało razem ze mną około 40 osób. CZTERDZIEŚCI. W jednej szkole. Biorąc pod uwagę ogólną niechęć do tego egzaminu wśród ogółu uczniów szkół średnich, to świetny wynik. I LO w Siedlcach, robicie to dobrze.

Jestem świadoma, że ta niechęć w dużej mierze wynika z braku wiedzy na temat egzaminu. Do tego fakt, że część praktyczna jest pisana z użyciem komputera, zwiększa szanse na to, że coś zepsuje się nie z naszej winy i przekreśli szanse na dobry wynik. Zwłaszcza, jeśli do ogarnięcia sprzętu jest zmuszony ktoś, kto po prostu dostał takie polecenie i nie do końca wie, co robić, kiedy coś pójdzie nie tak. Do tego nawet CKE nie jest nieomylne – w roku 2016 maturzyści mogli podchodzić do matury z informatyki po raz drugi w czerwcu, bo majowe dane do jednego z zadań były niepoprawne. Nie musieli tego robić, jeśli mimo wszystko byli pewni swojego kodu, ale wiele osób zdecydowało się na wykorzystanie tego daru niebios. Patrząc na to z przymrużeniem oka, to całkiem fajna sprawa – nigdy nie wiesz, co pójdzie nie tak i z czyjej winy tym razem. Trochę jak studia.

W tym wpisie chciałabym jednak rozwiać przynajmniej część z wątpliwości: być może tak jak ja nie jesteś fanem fizyki, a mimo to chciałabyś studiować kierunki techniczne? Wtedy napisanie matury z informatyki to jakieś rozwiązanie. Zwłaszcza, że nie jest ona trudna, jeśli wiesz, czego się spodziewać.

Oprogramowanie do wyboru

Tutaj najlepszym rozwiązaniem jest odesłanie od razu do rozporządzenia CKE na ten temat. W telegraficznym skrócie: musisz wybrać system operacyjny na którym będziesz pracować, pakiet programów użytkowych, który wykorzystasz do rozwiązania zadań z arkuszem kalkulacyjnym i bazą danych, a także język programowania.

Część teoretyczna

Jest pierwszą z dwóch części, zaczyna się o 14:00 i trwa 60 minut. Możesz uzyskać z niej maksymalnie 15 punktów, czyli 30% wszystkich możliwych do zdobycia z egzaminu. Składa się z trzech zadań. (Kolejność, oczywiście, dowolna.)

Analiza algorytmu – jak sama nazwa wskazuje – polega na analizie podanego algorytmu, a więc zadanie na myślenie. Bardzo często w jednym z podpunktów należy podać wynik algorytmu dla wskazanych danych wejściowych. W kolejnym może zdarzyć się prośba o zmodyfikowanie tego już podanego albo napisanie kolejnego, bardzo podobnego.

Kolejne zadanie to zadanie z treścią, na podstawie której musisz napisać algorytm samodzielnie (w pseudokodzie lub wybranym języku programowania). Moim zdaniem to właśnie do tego zadania należy przyłożyć się najbardziej, bo rozwiązanie prawie nigdy nie jest trywialne, a presja czasu nie pomaga. Poza tym analiza kodu na kartce, chociaż nierzadko atakowana, bo „przecież to bez sensu, metody jak z lat 80.”, jest bardzo przydatną umiejętnością, jeśli chcesz rozwijać się dalej w kierunku programowania.

Ostatnim z zadań jest test z ogólnej wiedzy informatycznej. Składa się z trzech pytań (każde za jeden punkt), z których każde składa się z czterech zdań, których prawdziwość musisz ocenić. Punkt otrzymujesz tylko, jeśli wszystkie cztery zdania są ocenione poprawne. Tak, ocenianie w tym zadaniu jest beznadziejne, ale – jeśli to jakieś pocieszenie – pytania nie są skomplikowane.

Część praktyczna

Druga część zaczyna się po przerwie i trwa 150 minut (2.5 godziny). Możesz uzyskać z niej 35 punktów, czyli 70% pozostałych możliwych do zdobycia. Również ona składa się z trzech zadań. (Jak wyżej, kolejność występowania dowolna.)

Pierwsze z nich jest dotyczy programowania – najczęściej otrzymujesz plik tekstowy z danymi, z którego możesz w ten czy inny sposób uzyskać odpowiedzi na pytania. Treści zadań są naprawdę różne, chociaż po przerobieniu kilku arkuszy wszystkie zaczynają się wydawać schematyczne. Podstawą jest poprawny odczyt danych wejściowych – chociaż nie ma za to punktów. Ale jeśli pomylisz się na tym etapie, to całe zadanie możesz spisać na straty.

Kolejne zadanie jest typowym zadaniem z baz danych. Zwykle są one bardzo schematyczne i wystarczy przerobić wystarczająco dużo zadań podczas przygotowań, aby czuć się w nich pewnie. Ja wykonywałam to zadanie z użyciem MS Access, więc całość wiedzy opierała się na tym, jak wczytać pliki, jak połączyć tabele relacjami, co kliknąć i kiedy. W szkole wytrenowaliśmy to w jakiś miesiąc.

Ostatnie z zadań zwykle jest przeznaczone do rozwiązania w arkuszu kalkulacyjnym. Czasami do treści zadania dołączone są pliki z danymi, a czasami musisz sam przygotować dane, na których będziesz pracować – i to jest mniej więcej tak samo, jeśli nie bardziej, zdradliwe jak wczytywanie danych w zadaniu programistycznym.

Odpowiedzi na pytania do każdego z zadań zapisujesz do odpowiedniego pliku tekstowego. Ocenie podlegają pliki z odpowiedziami i pliki, których używałaś do rozwiązania zadania.

Materiały

Za niewielką popularnością matury z informatyki idzie niestety niewielka ilość przydatnych źródeł, z których można się przygotowywać. Moim faworytem pozostaje robienie arkuszy z lat poprzednich – tych z nowej matury, żeby przywyknąć do typu zadań, ale też tych ze starej, aby utrwalać i ćwiczyć wiedzę.

Generalnie bardzo przydatne są zbiory zadań, który CKE udostępnia na swojej stronie. Ten informatyczny może pochwalić się oszałamiająca ilością 540 stron, ale samych zadań – bez odpowiedzi – uzbiera się pewnie około 200 stron, więc spokojnie można skoczyć do drukarni i elegancko je sobie wydrukować, a odpowiedzi i komentarze autorów sprawdzać w PDF. (Tak naprawdę wcale nie musicie tego drukować, to ja jestem totalnie analogowa jeśli chodzi o naukę.) Zbiór zawiera zarówno przykłady zadań rozwiązywanych w części teoretycznej, jak i te praktyczne, do których dołączone są pliki z danymi. Przykładowe zadania od CKE znajdziecie także w informatorze maturalnym.

Warto choć raz przejrzeć podstawę programową z informatyki, żeby mniej więcej wiedzieć, jakiej wiedzy oczekuje CKE i w przypadku natrafienia na pojęcie, które totalnie nic nam nie mówi, doczytać o nim zanim będzie za późno.

Dodatkowo, co roku w styczniu Oddział Kujawsko-Pomorski Polskiego Towarzystwa Informatycznego, Zakład Metodyki Nauczania Informatyki i Technologii Informacyjnej Wydziału Matematyki i Informatyki UMK oraz Toruński Ośrodek Doradztwa Metodycznego i Doskonalenia Nauczycieli organizuje ogólnopolską próbną maturę z informatyki. Nie udało mi się niestety odnaleźć arkuszy z poprzednich lat (chociaż mój osobisty pewnie gdzieś leży zapomniany w piwnicy), ale warto dać znać nauczycielom o tej inicjatywie, jeśli jeszcze o niej nie wiedzą.

Czy matura z informatyki przydaje się na studiach?

Nie.

Przepraszam, że mówię o tym tak bezpośrednio, ale taka jest prawda. Wiedza z matury nie przydała mi się ani razu, ale przydały mi się podstawy programowania i myślenia algorytmicznego, które siłą rzeczy nabyłam podczas dwóch lat przygotowań. Z drugiej strony – wiedza z matematyki też nie była kluczowa na studiach, bo matematyka na uczelni to zwykle inna bajka niż ta w liceum. Miliony zadań z parametrem, które przerobiłam w klasie maturalnej, wyrobiły mi warsztat matematyczny i płynność liczenia, ale konkretna wiedza nie była kluczowa. (Co nie usprawiedliwia w żadnym wypadku jej totalnego braku.) Umiejętności > wiedza. To po pierwsze.

Po drugie, pamiętaj, że matura sama w sobie nie jest celem. Wiem, jak łatwo o tym zapomnieć w klasie maturalnej, w natłoku nauki i próbnych egzaminów. Matura jest środkiem do osiągnięcia celu. To, czy twoim środkiem będzie matura z informatyki, fizyki czy jakiegokolwiek innego przedmiotu, zależy tylko od ciebie i tak naprawdę przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie w momencie, w którym dowiadujesz się o wynikach rekrutacji na studia.

Dla mnie najlepszym środkiem do osiągnięcia celu okazał się własnie egzamin z informatyki i mam nadzieję, że moje doświadczenia pomogły rozwiać twoje wątpliwości. Jeśli masz na ten temat jakieś pytanie – zadaj je proszę w komentarzu, zróbmy z tego miejsca kompendium wiedzy o maturze z informatyki!

Python, koty i kolorowe skarpetki.